Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
singlem byc...
24-08-2016, 20:11,
#81
RE: singlem byc...
Po prostu, dobrze jest być singlem jeżeli ma się do tego pewne powody.
Jeżeli niektóre osoby są singlami z konieczności, bo tak im się potoczyło i nie mają za bardzo innego wyjścia, to czy chcą, czy nie chcą, i tak będą tymi singlami.
Inni chcą być singlami z wyboru, ale to też jest spowodowane jakimiś powodami.
U mnie, po części "bycie singlem" jest z konieczności i, po części z wyboru.
Oczywiście, to nie jest tak, że ja bym nie chciał być z kobietą, ale nie tylko ode mnie to by zależało, ale też od tej drugiej osoby.
To zależałoby od wielu rzeczy, np. na jaką bym trafił kobietę, czy miałaby podobny charakter, czy mielibyśmy podobne myślenie, może nawet zainteresowania.
To jest bardzo istotne, żeby było podobne myślenie, podobne zainteresowania, podobne poglądy.
Takie cechy łączą najbardziej, ale trudno jest trafić na takie osoby.
Zresztą nie tylko to jest ważne, bo liczą się też wartości, jakie się komuś okazuje.
Skoro ja nigdy nie mogłem trafić na taką osobę i były z tym problemy, to i tak jestem sam z konieczności, ale też nie robię z siebie desperata i nie poszukuję, na siłę kobiety.
To jest tak, że może być 20 koleżanek, które się zna, a i tak żadna z tych kobiet nie jest odpowiednia dla kogoś.
Czasami, jakieś znajomości koleżeńskie, zawsze pozostają takimi znajomościami i nic poza tym.
Powinniśmy być w porządku sami wobec siebie i dostrzegać złe cechy, jakie w nas tkwią. Prawie nikt nie chce słuchać o sobie prawdy, ale czas najwyższy, by tą prawdę w sobie widzieć.
Odpowiedz
24-08-2016, 23:52,
#82
RE: singlem byc...
Jeszcze trochę i zrobisz bombę z czajnika i wysadzisz te wszystkie wstrętne baby w powietrze.
Skąd się tacy idioci biorą?
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie.
Odpowiedz
25-08-2016, 00:38,
#83
RE: singlem byc...
SingSing, właściwie to o co Ci chodzi?
"Życie jest albo ekscytującą przygodą, albo niczym"
Odpowiedz
25-08-2016, 05:56,
#84
RE: singlem byc...
(25-08-2016, 00:38)Fanfaronada napisał(a): SingSing, właściwie to o co Ci chodzi?

Wróć do tematu powitalnego, który założyłaś i jeszcze raz go przeczytaj - potem na pewno zrozumiesz...
Odpowiedz
28-08-2016, 16:08,
#85
RE: singlem byc...
(25-08-2016, 00:38)Fanfaronada napisał(a): SingSing, właściwie to o co Ci chodzi?

Odpowiem Ci cytatem F. Nietzsche, który jest też autorem mojej sygnatury:

"Fanatyzm jest jedyną siłą woli, którą mogą osiągnąć także słabi i niepewni."
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie.
Odpowiedz
28-08-2016, 16:30,
#86
RE: singlem byc...
Uważam, że ludzie będący singlami, niezależnie skąd pochodzą, jaki mają charakter, jakie przekonania, są tak samo ważni, jak i ludzie w małżeństwach.
U nas nie zawsze się docenia singli, bo, według niektórych ludzi, single nie powinni istnieć, bo liczą się tylko związki, a najbardziej związki małżeńskie.

My w ogóle żyjemy w kraju, w którym patrzy się na małżeństwa, jakby każdy, kto żyje w tym kraju musiał zawierać związki małżeńskie, bo to jest katolickie, bo tak chcą polscy księża.
Rozumiem, że Polaka jest krajem rodzinnym, tak jak i Włochy, Hiszpania, gdzie tam też dominuje wyznanie katolickie, ale to nie znaczy, że ktoś nie może być sam, bez rodziny.
Nie mówię o samotności, ale niektórym nie pasuje być w związku z byle kim i posiadać dzieci.
Program 500 + został stworzony, chociażby dla "nakłaniania" ludzi do posiadania więcej dzieci, bo te pieniądze są "zachętą" dla osób, które tych dzieci nie mają.
Ale to, że istnieje i funkcjonuje ten "program", to też nie znaczy, że ktoś ma mieć z kimś dzieci na siłę.
Człowiek powinien robić wszystko zgodnie ze swoim sumieniem i nic wbrew sobie.
Jeżeli ktoś tak czuje, że nie jest gotowy, że nie nadaje się na posiadanie dzieci, czy bycie w związku małżeńskim, to nie powinien się na to decydować.
Ale czy wielu jest takich ludzi, którzy robią coś i podejmują decyzję zgodnie ze swoimi uczuciami i sumieniem?
To ja i każdy inny człowiek decyduje o tym, co jest dla mnie dobre, czego chce, a czego nie chce.
Trochę też nie podoba mi się nastawienie księży w Polsce, którzy uważają, że każdy powinien tworzyć rodzinę, bo to jest katolickie, bo żyjemy w kraju rodzinnym i to jest jakiś nakaz.
Nie tylko ja tak uważam, bo jest wielu ludzi w Polsce, którym nie podoba się taka "polityka" kościoła w Polsce.
I tu nie chodzi o to, że większość ludzi w Polsce to katolicy. Ale katolik, ktoś kto chodzi co niedzielę do kościoła, też ma prawo się nie zgadzać z tym, co głoszą księża, jeśli chodzi o niektóre szczegóły.
Żaden kraj w Europie, może poza Litwą, Włochami i Hiszpanią, nie jest tak bardzo katolicki, tak tym przesiąknięty, jak Polska.
W większości zachodnich krajów Europy, nie ma takiego przywiązania do kościoła, ponieważ w tych krajach mają inne wyznanie, a katolików jest tam malutki procent.
Panuje tam duża wolność wyznania, swoich przekonań i swoboda w społeczeństwie.
Tam, ludzie, którzy są singlami, czują się z tym dobrze i jest to popierane, tolerowane.
Właśnie, najwięcej singli jest w krajach zachodnich, bo tam jest to modne, popularne i nikt nie robi z tego problemów w społeczeństwie.
Powinniśmy być w porządku sami wobec siebie i dostrzegać złe cechy, jakie w nas tkwią. Prawie nikt nie chce słuchać o sobie prawdy, ale czas najwyższy, by tą prawdę w sobie widzieć.
Odpowiedz
04-09-2016, 14:06,
#87
RE: singlem byc...
Społeczeństwo żeby przetrwać musi się rozmnażać. Mnie programy typu 500+ nie dziwią. Trzeba sobie zdawać sprawę, że niemcy, francuzi itd. już wyginęli. Oni mają śmieszny przyrost naturalny. Rodzą się tam dzieci turków, arabów, afrykanów... mają obywatelstwo niemieckie czy francuskie, ale to już nie są ludzie w których płynie krew przodków walczących o kraj. Ja uważam, że prędzej czy później warto się ożenić, natomiast denerwuje mnie presja, że jak masz 30 lat, a jeszcze się nie ożeniłeś, to coś jest z tobą nie tak. Są też ludzie, którzy po prostu bardzo lubią swój tryb życia i ciężko im się przestawić. Nie wszyscy muszą się żenić.
Odpowiedz
05-09-2016, 14:42,
#88
RE: singlem byc...
To prawda.
Warto zauważyć, iż w wielu, zachodnich krajach jest jeszcze gorszy niż demograficzny, niż w Polsce.
Tam jest trochę inaczej w społeczeństwie i ludzie podchodzą do tego swobodnie, bo panuje tam duża wolność i swoboda w społeczeństwie.

Panuje "moda na single" i tam się do tego podchodzi z wyluzowaniem, nie tak jak u nas w tym "śmiesznym społeczeństwie".
Tam się nikt nie przejmuje, że jest niż demograficzny, bo ludzie stawiają na wolność wyboru, przekonań i stylu życia.
U nas, niby też to jest, ale nie do końca i to zależy od mentalności.
Duży wpływ ma na to też katolicki kościół, który w Polsce narzuca ludziom pewne rzeczy, a czegoś takiego nie ma w zachodnich krajach.
To też wynika z historii Polski, bo Polska od zawsze była słynna jeżeli chodzi o katolicyzm i kościoły.
Polska jest tym przesiąknięta.

Akurat nie zgodzę się, że każdy musi się żenić, zawierać związki małżeńskie i posiadać rodziny.
To nie jest żaden nakaz, a Polska, jak i większość krajów, nie jest reżimem i nikogo się nie zmusza do takich rzeczy.
To tylko są głupie przekonania niektórych ludzi i ich własne poglądy na takie sprawy.
Tak jest wszędzie.
Powinniśmy być w porządku sami wobec siebie i dostrzegać złe cechy, jakie w nas tkwią. Prawie nikt nie chce słuchać o sobie prawdy, ale czas najwyższy, by tą prawdę w sobie widzieć.
Odpowiedz
06-09-2016, 11:39,
#89
RE: singlem byc...
Tam zaraz zachęta... Program 500 + i jemu podobne powstały tylko po to by obecni rządzić mogli bo wiedzieli, że to chwyci społeczność. Równie dobrze obiecać by mogli 500l wódki za darmo każdemu lecz w obecnych realiach by to nie chwyciło bo społeczeństwo ma negatywny stosunek do meneli. Tak działa najzwyczajniejsza w świecie "kiełbasa wyborcza", za którą płacimy my tak jak i za ten grill, na którym jest pieczona. Ludzie jednak bardzo chcą dostawać coś za darmo i jak im poda się odpowiednią bajkę to i uwierzą, że są bogatsi o te 500+ a jakoś nie zwrócą uwagi, że w takich czy innych podatkach zniknęło im przykładowo 2000+ z czego w rzeczywistości nie są do przodu o 500+ a do tyłu o 1500- i dalej wierzą, że dostali coś darmo... Wracając do tematu to tym negatywnym zachodem wieje wszędzie, także i tu. Często aby na singla patrzeć z szacunkiem to ten musi nad tym odpowiednio popracować. Jeśli nie zbuduje odpowiedniej sylwetki społecznej to z reguły patrzy się na niego jak na dziwadło jakieś: "Może niezaradny/a i żaden/a nie chce takiego/j... A może jest jakiś/aś nienormalny/a...". Jeśli ktoś jest singlem z wyboru to musi to społecznie podkreślać i argumentować bo w innym razie takie skojarzenie jest ostatnim jakie na ogół ludziom przychodzi do głowy ^^
Nieśmiały Team Speak

[Obrazek: widgetv2.php?ip=91.121.55.41&port=34558]
Odpowiedz
06-09-2016, 15:12,
#90
RE: singlem byc...
Na program 500 + trzeba przeznaczać ogromne miliardy złotych, a to wszystko jest finansowane z podatków.
Oczywiście, że to ludzi zachęca do brania tej kasy, bo jest za darmo, a wystarczy tylko zrobić sobie i urodzić dzieci, nie ważne z kim, nie ważne gdzie, aby tylko się rodziły i ludziom to odpowiada.
Mało to dzieci się wychowuje w patologiach, o które się nie dba?
To nie jest problem zrobić i urodzić dzieci, bo to można zawsze i wszędzie, bez najmniejszego problemu.
Dużo ludzi jest do tego chętnych, ale problemem może być wychowywanie i branie sobie takiej odpowiedzialności na głowę.
Żeby wziąć sobie taką odpowiedzialność, trzeba być do tego dojrzałym, a nie każdy jest.

Często jest tak, że do seksu ludzie są zawsze pierwsi, bo to jest najważniejsza przyjemność, ale do obowiązku i odpowiedzialności już nie bardzo się nadają.
Taka kasa nie zachęci ludzi, którzy sobie postanowili, że nie chcą żadnych dzieci, ani rodziny, i to ma kilka powodów.
Do zakładania rodzin z kimś potrzeba dobrych warunków bytowych i mieszkaniowych, a z tym wielu ludzi się zmaga, szczególnie młodych.
Brak stabilizacji, jakiegoś zabezpieczenia na przyszłość, brak perspektyw młodych ludzi zniechęca do posiadania rodziny.

Myślę, że często, jeżeli już rodzą się dzieci to rodzą się z nieplanowanej ciąży lub braku świadomości, że to jest odpowiedzialność i obowiązek.
Nie bardzo wierzę w to, że ludzie, nie mający przed sobą ustabilizowanego życia, perspektyw, dobrych warunków, tak by się decydowali na dzieci i rodziny.
Jeżeli ktoś jest tego świadomy i zdaje sobie z tego sprawę, to się w takiej sytuacji nie zdecyduje na rodzinę, bo rodzinę trzeba utrzymać i zapewnić stabilizację.
Powinniśmy być w porządku sami wobec siebie i dostrzegać złe cechy, jakie w nas tkwią. Prawie nikt nie chce słuchać o sobie prawdy, ale czas najwyższy, by tą prawdę w sobie widzieć.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Forum Single Relax | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS