Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ZDRADA
31-10-2018, 14:01,
#51
RE: ZDRADA
Z zasady nie wybaczyłabym zdrady. To jednak "gdybanie" teoretyczne.
"Uśmiech to taka krzywa, która wszystko (prawieWink - to moje) prostuje" Phyllis D.
Odpowiedz
01-11-2018, 15:34,
#52
RE: ZDRADA
Tak, tylko też łatwo jest sobie mówić, a w rzeczywistości to może trochę inaczej wyglądać.

Jestem zdania, że trzeba wiedzieć, o co być zazdrosnym w związkach partnerskich.
Wszystko tak naprawdę zależy od tego, z kim jesteśmy.
Jeżeli ktoś jest z osobą nieodpowiednią, z którą nic nie łączy, odczuwa się jakąś niechęć do drugiej osoby, to, w przypadku ZDRADY, nie odczuje się tego boleśnie.

Przykładowo: związałem się z kobietą, która nie jest dla mnie odpowiednia, mam przez nią problemy, sporo nas dzieli, psychicznie się przez taką kobietę źle czuje, tak naprawdę mam jej serdecznie dosyć, to nawet, gdyby poszła i mnie z kimś zdradziła, ja miałbym to gdzieś i nie przejmowałbym się tym.

To nie jest tak, jak się powszechnie myśli, że każdy, kto zdradza kogoś, to źle to odczuwa, to od razu cierpi z tego powodu.
Jest to trochę wymyślone i dlatego tak się o tym mówi, żeby ludziom wciskać trochę ściemę.
Są takie "relacje" między ludźmi, takie związki partnerskie, które jedną lub drugą stronę odrzucają i ludzie mają do siebie niechęć, mimo że są razem.

Zdradę kogoś to można odczuć, i to boleśnie, jeżeli jest się z kimś właściwym, jeżeli jest prawdziwe uczucie, wzajemne zaufanie.
Zawiedzione zaufanie potrafi zranić, z czym się zgadzam.
Ale to wtedy jest inna sytuacja. Jeśli ja się na coś z kobietą umawiam, że będziemy razem dbali o swoje uczucie, o zaufanie, o relacje, to nie są tylko przyjemności, same uczucia między nami, ale też: rodzaj UMOWY.

Jeżeli jedna albo druga ze stron zrywa warunki umowy, bo komuś coś odbije na głowę, to robi przykrość tej drugiej osobie.
Dlatego ja zawsze będę to mówił, że, bycie ze sobą nie polega tylko na samym uczuciu i seksie, ale też na pewnych zasadach i warunkach.
O tym trzeba pamiętać. To, że dużo ludzi nie bierze takich rzeczy pod uwagę, a skupiają się tylko na przyjemnościach, na seksie, to już inna sprawa i tak być nie powinno, jeżeli ludzie się decydują z kimś być.
Bo "bycie z drugą osobą", to już są pewne wartości, wzajemne zaufanie, dbanie o siebie, wzajemnie i, co bardzo ważne, wzajemny szacunek sobie okazywany.

Albo się ktoś chce na to umawiać i traktować to poważnie, albo sobie olewa i szuka tylko samej zabawy, rozrywki z drugą osobą, po czym o wszystkim zapomina.
Wszystko zależy od ludzi, od ich myślenia.
Jeżeli coś komuś nie pasuje i nie odpowiada, to po to ludzie mają rozum, żeby sobie takie sprawy wyjaśnili i coś ustalili.
Ale to też trzeba umieć zrobić.
Powinniśmy być w porządku sami wobec siebie i dostrzegać złe cechy, jakie w nas tkwią.
Odpowiedz
02-11-2018, 06:30,
#53
RE: ZDRADA
To jaki ma sens związek partnerski z osobą, do której się nic nie czuje, a partnerzy wzajemnie się zdradzają i nic żadnego z nich to nie obchodzi. Farsa. A na dodatek jedna drugą osobę wyniszcza. Toksyczna więź w imię czego? Po co twkić w takim układzie? I na dodatek znosić zdrady? Chyba lepiej być samym bez takich "obciążeń". Co do zdrady w związku to niełatwy temat i ciężki dla osoby zdradzonej.
"Uśmiech to taka krzywa, która wszystko (prawieWink - to moje) prostuje" Phyllis D.
Odpowiedz
02-11-2018, 18:01,
#54
RE: ZDRADA
Nie warto nawet tkwić z kimś, do kogo nie czuje się nic pozytywnego, a do tego coś dzieli, nie łączy.
To wtedy nie ma sensu, ale są ludzie nie poważni i nie myślący, którzy godzą się na takie "układy", cierpiąc na własne życzenie.

To też wynika z NISKIEGO POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI, ale chyba to częściej dotyczy kobiet.
Jak ktoś nie ma swojego zdania, nie potrafi na swoim postawić, to godzi się na pewne rzeczy, będąc z kimś.
To jest źle i ludzie powinni to w sobie zmienić.
No ale trzeba też chcieć coś z tym zrobić.

Nie jest prawdą i nie zgodzę się z tym, że "każda zdrada boli".
W rzeczywistości to wygląda tak, że, jak ktoś tkwi z osobą nie wartą nawet zachodu, pomylił się ktoś do kogoś ( i to nawet, jeżeli na początku było dobrze ), ktoś zdradzi z inną osobą, wtedy już się tego nie odczuwa, bo ma się dosyć tej osoby.

Zdrada boli, dotyka tylko wtedy, jeżeli jest się z właściwą osobą, dużo łączy takich ludzi i jest prawdziwe uczucie, a ponadto, ludzie tacy się na coś umówili, że będą sobie okazywali wartości, szacunek.

Przynajmniej takie jest moje zdanie.

Jak nie było i nie ma żadnego uczucia, więzi między ludźmi, którzy są razem, wtedy nie sądzę, żeby, ZDRADA którejś ze stron, bolała.
To wtedy się już inaczej odczuwa, jest co do tego obojętność, jakieś zrezygnowanie względem drugiej osoby.

Tutaj psychologowie mogliby dużo na taki temat powiedzieć.
Powinniśmy być w porządku sami wobec siebie i dostrzegać złe cechy, jakie w nas tkwią.
Odpowiedz
17-11-2018, 01:14,
#55
RE: ZDRADA
Hej SmileJeżeli chodzi o zdradę to wszyscy mają rację , ponieważ każdy z nas jest inny . Inaczej będzie osoba reagować na zdradę. Ja byłem zdradzony więc mogę powiedzieć , że nie jest łatwo wybaczyć , zapomnieć , ponieważ do tego trzeba czasu . Zgadzam się z tym , że winna leży zawsze po obu stronach tylko zależy jak na to spojrzeć , bo nikt z nas nie jest idealny i każdy ma prawo popełnić błąd czy źle się zachować . Życie pisze różne scenariusze , lecz uważam że nikt nie zasługuje na to by być zdradzony i nie powinno się tego robić tylko rozstać lub powiedzieć drugiej osobie prawdę .każdy ma prawo decydować o tym co robi w życiu ale nie kosztem cierpienia drugiej osoby ,ponieważ trauma może zostać do końca życia ktoś kto tego nie przeżył nie wie ile bólu człowiek zdradzony przeżywa. Każdy wtedy ma różne myśli , przemyślenia itd. Ja dwa lata nie potrafiłem zrozumieć ,wybaczyć . Zawsze Winilem tylko siebie .Mogłem pracować całymi dniami i w pracy wszyscy widzieli uśmiechniętego faceta , lecz gdy widzicie osobę na drodze szczęśliwa ona może być najbardziej nieszczęśliwa. Oczywiście doszedłem do wniosku , że tak miało być zacząłem myśleć inaczej A raczej stwierdziłem i powiedziałem jej , że miała rację kiedyś , że to od niej życie jej sprawa co robiła i nie mi jest osądzać jej wybory . Mówiłem jej , że miała rację i mam nadzieję ,że jest szczęśliwa i uda jej się w życiu . Było to Dla mnie ciężkie , ponieważ U mnie nie tylko była zdradą , lecz wiele czynnikow, wydarzeń innych . Ona wszystko robiła , by mnie zniszczyć i udało się jej . Wtedy zrozumiałem , że tak naprawdę dzięki niej wiele się nauczyłem i mówiłem jej , że ja rozumiem i nigdy nie musimy sobie tego wybaczać , bo każdy ma wybór i postępuje tak ,żeby mógł spojrzeć w llustro i powiedzieć sobie ,,mam wartości które zawsze będę szanować ,, Powiem wam jedno kiedy powiedziałem jej to wszystko to nagle się zmieniło wsZystko w jej zachowaniu ona zaczęła naprawiać to co zniszczyła w momencie kiedy powiedziałem ,,Wygrałas i nie mam żalu ,, bo tak jest nie mam złości , lecz pewne jest jedno nigdy tego nie zapomnę tzn zdrady . Ona mimo wszystko zawsze będzie częścią moich decyzji i mojego życia , którego nie zapomnę , bo dała mi dużo i nauczyłem siesię dzięki niej wiele . Pozdrawiam i życzę wszystkim bycia zgodnym z swoimi ideałami i tego by nikt ich nie zniszczył .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Forum Single Relax | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS