Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Singiel z wyboru
13-05-2015, 23:42,
#11
RE: Singiel z wyboru
Ja od wielu lat już żyje samotnie i to na tyle świadomie, że zamieszkałem w środku lasu, dwa kilometry od najbliższej drogi asfaltowej. Dzisiaj nie wyobrażam sobie innego życia. Miasto męczy ludzie tym bardziej.
Odpowiedz
16-05-2015, 19:45, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2015, 19:47 przez Hades.)
#12
RE: Singiel z wyboru
"Nic złego w takiej postawie nie widzę"

Nie potrzebuje twoich osadow, co do mojego wyboru.

"Dzisiaj nie wyobrażam sobie innego życia. Miasto męczy ludzie tym bardziej."

Ja tez bym tak chcial, ale ze wzgledow zawodowych to nie jest mozliwe.

"Mi się wydaje, że raczej każdy człowiek szuka miłości, że niekt nie chce byc sam... czy sie mylę?"

Raczej kazdy szuka zaspokojenia swoich potrzeb.
Odpowiedz
19-03-2020, 16:01, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-04-2020, 13:05 przez mactech.)
#13
RE: Singiel z wyboru
Ja tam kiedyś byłem singlem a teraz to się zmieniło i większość osób ma tutaj błęde mysleniaa..
Odpowiedz
25-04-2020, 22:58,
#14
RE: Singiel z wyboru
Witajcie, ludzie.

Ja jestem od zawsze SINGLEM i już wiele lat temu to zaakceptowałem.
Nigdy nie dopisywało mi szczęście w sprawach: damsko-męskich, a miałem bardzo różne relacje, znajomości z kobietami.
Byłoby o czym opowiadać.

Z samotnością też się jakoś pogodziłem, ale nie zawsze trzeba na nią patrzeć negatywnie.
Czasami, samotność do życia jest potrzebna, do przemyśleń własnych. Natomiast, jest takie, mądre powiedzenie, że "w samotności się dziczeje... ", co jest prawdą, ale to zależy od stanu samotności, od tego, jak długo, w jakim stanie ona przebiega.
Poza tym, stworzenie, związku bliskiego z drugą osobą wcale nie daje gwarancji na brak samotności.
Zależy od tego z jaką osobą stworzymy bliską relacje.
Jeżeli będzie to właściwa osoba, która będzie warta uwagi, bliskości, będzie podzielała wspólne wartości ( co już coraz rzadziej się zdarza w relacji bliskiej z drugą osobą, w dzisiejszych czasach ), to, samotności nie będzie.
Bo samo "bycie z kimś", bez okazywania dobrych wartości, bez wzajemności, bez szacunku nie jest nic warte.
Dziwię się ludziom, którzy, w większości sytuacji patrzą ciągle na jak najładniejszy wygląd, zarówno od strony kobiet, jak i facetów ( chociaż częściej od strony kobiet, bo ładne kobiety zawsze przyciągały facetów ).
To jest najbardziej widoczne, popularne na portalach randkowych w sieci, gdzie, na profilach liczą się najładniejsze zdjęcia, by kobiety były jak najatrakcyjniejsze, z jak najładniejszą figurą, z piękną twarzą, wtedy takie "profile" kobiet przyciągają uwagę setek, tysięcy facetów.
Tylko nawet najładniejszy, zewnętrzny wygląd, szczególnie u kobiet nic nie pomoże, bez okazywania sobie, wzajemnych, dobrych wartości.
Znając dzisiejsze, głupie, chore czasy to wiele, atrakcyjnych kobiet ( co często zauważam na wielu, różnych serwisach randkowych i nie tylko ), nic sobą nie reprezentują, poza "ładnym wyglądem" i szukaniem: przyjemności, zabawy, czasem seksu, najczęściej tylko, na chwilę.
Ja miałem do czynienia z takimi kobietami i wiem, że to nie jest, na dłużej nic dobrego.
Tym bardziej jeżeli niektórzy tego nie szukają i oczekują, normalności, wartości, stałych relacji.

Bardzo ciężko dzisiaj stworzyć z kimś, stałe, dobre relacje...
Brak jest pewności, brak pewnego zaufania... Każdy, kogo się poznaje może z czasem zawieść, okazać się nieuczciwy/nieuczciwa.
Ludzie mają różne myśli w głowie, mają jakieś odbicia ( za przeproszeniem ) i nigdy nie wiadomo, jak się ludzie zachowają.
No a myślę, że większość "singli" wybrali taki stan w wyniku różnych przeżyć, doświadczeń, w relacjach damsko-męskich, los za bardzo nie chciał im dawać szansy na spotkanie właściwej osoby, więc też już mieli tego dosyć.
Więc, najczęściej ludzie, którzy są sami, SINGLAMI to są w takiej sytuacji z konieczności. Z braku szczęścia, możliwości stworzenia z kimś relacji wzajemnych.
Na to się nakładają różne rzeczy.
Jest jakaś część ludzi, którym dobrze jest "w pojedynkę" i mimo iż mogliby z kimś być, blisko to jednak wybrali stan: SINGLA.
Mają swoje powody dla których wybrali taki stan.
Ja, początkowo też chciałem być z jakąś kobietą, ale los nie dawał mi szansy na stworzenie, bliskości, relacji, wiec z czasem dałem sobie z tym spokój, zacząłem to akceptować i żyje samotnie, sam.
Bycie SINGLEM to nie jest wstyd. Związki partnerskie, małżeńskie nie są nakazem i przymusem.
Są tylko dobrowolną decyzją.
Ponadto, jak ma się tkwić z kimś, kto nie jest wart uczuć, wartości, wzajemności ( a myślę, że dużo jest takich ludzi ), to najlepsze rozwiązanie jest takie, by żyć samotnie, bez "drugiej osoby" i szanować siebie, swoje wartości.

I ja tak robię, a i tak to nie jest u mnie przez nikogo doceniane.
Ale nie mam na to wpływu, a żyć muszę dalej, jak każdy.
Bycie SINGLEM jest pozytywną sprawą, o ile taki stan się akceptuje. Związki i małżeństwa to nie wszystko.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Kontakt | Forum Single Relax | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS